W kinie: Skóra, w której żyję

 

SKÓRA, W KTÓREJ ŻYJĘ
polska premiera: lipiec 2011 (NH)/ 16.09.2011
reż. Pedro Almodóvar

moja ocena: 5.5/10

 

W swoim najnowszym filmie Pedro Almodovar potwierdza to, co wiemy o nim od dawna: to jeden z najznakomitszych wizjonerów współczesnego kina. “Skóra, w której żyję” stanowi jednak dziwaczną woltę gatunkową w filmografii Hiszpana. Reżyser z jednej strony znów tworzy perfekcyjną i absolutną, bo dopracowaną w najmniejszym szczególe, über-bogatą strukturę filmu. Z drugiej, w warstwie fabularnej sięga po najtrudniejsze i najbardziej ambiwalentne kwestie społeczne i etyczne, ale w finale wszystko sprowadza do poziomu drugoplanowych, rozmytych ozdobników, składających się na kiczowaty thriller z suspensem, z którego chyba Alfred Hitchcock by się uśmiał… (czytaj dalej, ale uwaga: są spoilery!)

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=djhv_8z5Mww]