W kinie: Dast-Neveshtehaa Nemisoosand (Cannes)

cannes2013poster

 

DAST-NEVESHTEHAA NEMISOOSAND
Festival de Cannes 2013
reż. Mohammad Rasoulof

moja ocena: 6/10

 

Irański reżyser już raz w swoim poprzednim filmie prezentował podobny temat, który sam zna z autopsji – jak totalitarny reżim jego państwa rozprawia z krnąbrniejszymi jednostkami. Tym razem za Mohammadem Rasoulofem podążamy śladami szeregowych przedstawicieli irańskiego aparatu bezpieczeństwa, którzy bezczelnie i brutalnie na prośbę szefa, z osobistych pobudek zainteresowanego sprawą, rujnują życie grupki nie współpracujących z reżimem pisarzy. Rasoulof już w “Goodbye” pokazał, jak z pozornie zwyczajnych, beznamiętnych, bo ukazywanych niemal w manierze kina dokumentalnego scen przemawiać do wyobraźni widza, pokazując okrutną codziennością w swojej ojczyźnie. Nie jest to kino szczególnie efektowne, ani tym bardziej oryginalne, swoją rolę polityczną jednak spełnia z nawiązką.

 

***
Kasia w Cannes powered by: