Filmy 2016: 20-11

20bigshort

20. Adam McKay: The Big Short [Zobacz trailer]

Plejada gwiazd amerykańskiego kina wciela się się w role wytrawnych rekinów finansjery, by bezpośrednio, bez ściemy i zawiłych wykładów naukowych, z nutą ironii i masą atrakcji opowiedzieć nam o genezie wielkiego kryzysu gospodarczego, który położył świat na kolana w 2008 roku. Najbardziej przebojowa lekcja ekonomii, jaką można sobie wyobrazić!

 

19ornitolo

19. João Pedro Rodrigues: O Ornitólogo [Zobacz trailer]

Autentyczny powiew świeżości (i odwagi!) we współczesnym kinie art-house’owym. Przeciętny ornitolog w trakcie swojej pracy w lesie pod wpływem różnych, przedziwnych zdarzeń i okoliczności (nie tylko przyrody) przechodzi przemianę, łącząc swoje losy z hagiografią jednego z portugalskich świętych. Pasolini i Jarman klaszczą zza grobu.

 

18happyhour

18. Ryusuke Hamaguchi: Happy Hour [Zobacz trailer]

Pomiędzy subtelnością Hirokazu Koreedy i przenikliwością Kennetha Lonergana. Dogłębna wiwisekcja kondycji japońskiej klasy średniej na przykładzie losów czterech przyjaciółek, które choć pozornie zbudowały sobie bezpieczną i satysfakcjonującą rutynę życiową, kryją w sobie wiele smutku, goryczy i niespełnienia, a ostatecznie okazują się też istotami straszliwie samotnymi. Epicka struktura tego filmu (trwającego ponad 5 godzin!) przypomina z jednej strony improwizowane kino artystyczne, z drugiej – telewizyjną produkcję. Ale mi najbardziej skojarzył się on z fantastycznym “I raz, i dwa” Edwarda Yanga.

 

17honorowy

17. Gastón Duprat, Mariano Cohn: Honorowy Obywatel (El ciudadano ilustre) [Zobacz trailer]

Odkrycie tegorocznego festiwalu w Wenecji – brawurowa, satyryczna komedia obśmiewająca prowincjonalną przaśność i jednocześnie zawierająca błyskotliwą refleksję nad przenikaniem się granic w sztuce. Na ile artystyczne dzieło jest owocem twórczej wyobraźni, a na ile bałamutną nadinterpretacją osobistych przeżyć autora. Nie będzie prostych odpowiedzi!

 

16captfant

16. Matt Ross: Captain Fantastic [Zobacz trailer]

Rewelacyjna komedia o ojcu, który wychowuje swoje dzieci w buszu, z dala od dobrodziejstw nowoczesności, ale za to w duchu libertariańskiej wolności i wartości bliskich Noamie Chomsky’emu. Robi to całkiem nieźle do czasu, gdy jego rodzinie w końcu przyjdzie się zmierzyć z normalnym światem. Doprawdy, przeurocza to (i mądra!) krytyka konsumpcjonizmu i ludzkiego lenistwa napędzanego technologicznym postępem.

 

15przyszlosc

15. Mia Hansen-Løve: Co przynosi przyszłość (L’Avenir) [Zobacz trailer]

Fajny, acz ironiczny portret kobiety na życiowym rozdrożu, który inteligentnie prowokuje pytania o to, czym są szczęście i wolność oraz jak należy przyjmować i radzić sobie z najbardziej nieoczekiwanymi wydarzeniami. Nathalie, jak przystało na filozofkę, często szuka odpowiedzi na banalne nawet pytania życiowe w książkach wielkich myślicieli, co różnie się kończy – czasem słońce, czasem deszcz.

 

14americanhoney

14. Andrea Arnold: American Honey [Zobacz trailer]

Kino drogi – młodzieżowe, ale bardzo dorosłe zarazem. Pokazujące Amerykę, ale głównie tę, która wybrała Donalda Trumpa na nowego prezydenta. Film o buncie i zachłannym wręcz pragnieniu wolności. Poszukiwaniu akceptacji, miłości i swojego miejsca we wszech świecie. Plus zjawiskowa i szalenie naturalna debiutantka, Sasha Lane, w roli głównej (oraz Shia LaBeouf, jakiego nie znamy).

 

13son

13. Anna Muylaert: Mãe só há uma [Zobacz trailer]

Nastoletni chłopak znienacka dowiaduje się, że zarówno on, jak i jego młodsza siostra jako niemowlęta zostali porwani przez kobietę, którą przez te wszystkie lata uważali za swoją matkę. W końcu trafia do właściwego domu, gdzie ekspresowo nowa rodzina stara się go dopasować do swoich standardów. Dorastanie jest trudne bez takich niespodzianek, ale Anna Muylaert znów udowadnia, jak wspaniale potrafi malować wyrafinowane portrety społeczne.

 

12barany

12. Grímur Hákonarson: Barany (Hrútar) [Zobacz trailer]

Małe, ale prawie wielkie kino. Połączenie oszczędnego stylu „Prostej Historii” Davida Lyncha i apokaliptycznej wizji ala Lars von Trier w „Melancholii”. O ciężarze rodzinnych waśni i małej apokalipsie, która niszczy egzystencję skłóconych braci na islandzkiej prowincji, ale zmusza ich do zjednoczenia w najtrudniejszym momencie. Piękne!

 

11paterson

11. Jim Jarmusch: Paterson [Zobacz trailer]

Subtelny obraz powtarzalnej rutyny zwyczajnego gościa, kierowcy autobusu, który lubi pisać wiersze. Okazuje się, że robienie tego samego każdego dnia jest za każdym razem inne. Trudno jest być też autentycznym wrażliwcem we współczesnym świecie, zaś niewiedza to błogosławieństwo, bo nie naraża na niespełnienie i porażkę. Ale z drugiej strony czasem szczęście to po prostu cieszenie się tym, co mamy. Dobrze, że Jarmusch powrócił do korzeni.

 

4 odpowiedzi do artykułu “Filmy 2016: 20-11

  1. ech

    Ciesze się, że znalazło się miejsce dla Hong Sang-soo, znakomity reżyser i wciąż niezauważany w Polsce. Przemyka mocno w cieniu kilku innych bardziej znanych. Kim Ki-duk, który od jakiegoś czasu nie jest w stanie wyjść z dołka, jest bardziej rozpoznawany, pomimo słabszych filmów. Mam dobrą wiadomość, Hong Sang-soo przygotował już dwa kolejne film, jeden francuski rozgrywający się w Cannes, a drugi koreański. Ten pierwszy chyba wiem, gdzie będzie miał premierę. W obydwu wystąpi znowu śliczna Min-hee Kim, która tak spodobała się reżyserowi, że po 30 latach małżeństwa porzucił dla niej żonę. Jego rozumiem, ale dla takiej aktorki on już jest lekko starszym panem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *