W kinie: Bazyl. Człowiek z kulą w głowie

 

BAZYL. CZŁOWIEK Z KULĄ W GŁOWIE
polska premiera: 10.09.2010
reż. Jean-Pierre Jeunet

moja ocena: 6.5/10

 

Tytułowy Bazyl w wyniku przypadkowego postrzału traci dotychczasowe, spokojne życie i z konieczności przenosi się na ulicę, gdzie trafia pod opiekę bandy osobliwych postaci, zamieszkujących wysypisko śmieci. Z pomocą nowych przyjaciół Bazyl opracuje genialny plan zemsty na dwóch producentach broni, którzy przyczynili się do wszystkich nieszczęść, jakie w życiu go spotkały. Jean-Pierre Jeunet z charakterystyczną dla siebie baśniowością i fantazją opowiada poważną historię o zbrodniczej działalności zbrojeniowych koncernów, choć tak naprawdę skupia całą uwagę widza na wspaniałym, sepiowym świecie absolutnego marginesu Paryża i jego fantastycznych, oryginalnych mieszkańcach (kobieta – guma, dziewczynka z kalkulatorem w oczach, człowiek – ludzki pocisk etc.). W przeciwieństwie do kafejki, w której pracowała Amelia Poulain, wysypisko śmieci z najnowszego filmu Francuza raczej nie trafi do każdego przewodnika turystycznego po paryskiej metropolii, co i tak w niczym nie ujmuje tej sympatycznej fabule. Jeunet „Bazylem” umacnia swoją pozycję najlepszego na świecie twórcy bajek dla dorosłych.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=FSM2Xm5acL4]