W kinie: Obca (WFF)

 

OBCA
polska premiera: Warszawski Festiwal Filmowy (październik 2010)
reż. Feo Aladağ

moja ocena: 8/10

 

Znana z „Głową w mur” Akina Sibel Kekilli jest zdecydowanie zbyt mało eksploatowana przez współczesne, europejskie kino. Jej piękno, kobiecość i, jakby nie było, talent predestynują tę dziewczyną do bycia aktorską gwiazdą Starego Kontynentu. Dzięki Akinowi przez chwilę nią była, teraz za sprawą „Die Fremde” – niemieckiego kandydata do Oscara, znów ma szansę na należny jej sukces. Dla Kekilli naturalnie szuka się roli, w której liczą się tureckie korzenie, nie inaczej jest w filmie młodej reżyserki Feo Aladağ, gdzie gra Umay – 25-letnią Turczynkę z Niemiec, która jako młoda dziewczyna zostaje wżeniona w turecką rodzinę ze Stambułu w zgodzie z tradycją i religijnym protokołem. Po latach nieszczęśliwa kobieta wraz z synem ucieknie od porywczego, brutalnego męża i będzie chciała znaleźć bezpieczne schronienie i zrozumienie u boku rodziców i rodzeństwa. To jednak okaże się zbyt naiwne. Dla ojca rozwód i powrót córki będzie hańbą na honorze, który utrudni wiele planów i zniszczy pozycję w tureckiej społeczności. Odrzucona przez bliskich Umay odzyska jednak wolność i ułoży sobie życie na nowo, choć nie będzie umiała się nim cieszyć w pełni bez wsparcia i choćby częściowej akceptacji bliskich. Dlatego też uparcie i z determinacją będzie dążyć do pojednania z rodziną, mimo bólu i upokorzeń. Aladağ podobnie jak Jasmila Žbanić stworzyła film szalenie kobiecy, kameralny piękny, pokazując niejednoznaczność ludzkich wyborów i różne, ambiwalentne ich konsekwencje, nie deprecjonując przy tym religii i tradycji, które miały przecież niemały wpływ na sytuację i decyzje Umay. Kobiety jednak potrafią. Znakomite i mądre kino.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=muZm2HxuMXg]