W kinie: Chongqing Blues (WFF)

 

CHONGQING BLUES
polska premiera: Warszawski Festiwal Filmowy (październik 2010)
reż. Wang Xiaoshuai

moja ocena: 6.5/10

 

Zaskakujący, kameralny film, który mimo początkowej nudy i jednak bardzo banalnego tematu potrafi wciągnąć i wzruszyć widza. Ojciec stara się poznać prawdziwe motywy działań syna, który nożem zaatakował klientów supermarketu, a w finale sam zginął z rąk policjanta. Mężczyzna wraca do tych wydarzeń, mimo że przez kilkanaście lat praktycznie nie utrzymywał kontaktów z chłopakiem, zostawiwszy jego matkę, zakładając rodzinę z inną kobietą i układając sobie życie na nowo. Prawda okaże się bardziej skomplikowana niż by wynikało z zakończonego, policyjnego śledztwa oraz zdecydowanie bardziej osobista dla nieobecnego przez lata ojca. O takich filmach zwykło się mówić „małe, wielkie kino”, choć akurat w przypadku „Chongqing Blues” znowu nie takie wielkie, ale naprawdę frapujące.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=-lJ2W1U3fQs]