W kinie: (bez tytułu) (AFF)

 

(BEZ TYTUŁU)
polska premiera: American Film Festival (październik 2010)
reż. Jonathan Parker

moja ocena: 7/10

 

Przezabawna i jakże trafna satyra na cały światek skupiony wokół kultury alternatywnej: mecenasów, artystów, klientów galerii, krytyków. Właścicielka modnej galerii promuje najbardziej kuriozalnych twórców, by realizować swoją dziwaczną wizję niezależnej sztuki współczesnej. Kobieta wdaje się w romans z awangardowym muzykiem, który obserwując jej absurdalny świat, okaże się, mimo tworzenia ekstremalnie antykonceptualnej, niezrozumiałej muzyki i wysokim mniemaniu o własnej twórczości, najbardziej normalnym człowiekiem z całego zestawu niesamowitych w swym alternatywnym zacietrzewieniu postaci. Mimo że w „(untitled)” brakuje szczypty nieco bardziej wysublimowanego, mniej oczywistego humoru, myślę, że sam Woody Allen uśmiałby się na tym filmie.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=vkv1vF05XSg]