Filmy 2011: rekomendacje

Podsumowanie 2011 czas zacząć! Tradycyjnie zajmę się tylko tym, co działo się w filmach i muzyce. Zaczynamy od 10 rekomendacji filmowych, by przez kolejne dwa dni odkrywać 20 najlepszych tytułów 2011. Następnie najlepsze 50 płyt w dwóch odsłonach oraz pięć odcinków piosenkowego podsumowania. Jeśli chodzi o filmy – to był świetny rok. Kilka produkcji na pewno przejdzie do kanonu, bo ocierają się o wybitność. Trzydziestkę wybierałam z bólem serca, co jest główną zasługą festiwalowej oferty w naszym kraju, która robi się coraz ciekawsza, a organizatorzy tego typu imprez coraz częściej trzymają mocno rękę na pulsie tego, co aktualnie dzieje się w światowej kinematografii. Wciąż wiele wyczekiwanych, interesujących rzeczy w ogóle do Polski nie trafia (w tym miejscu płaczę za “The Artist”), ale i tak jest dobrze. Na czwórkę z minusem. Z pośligiem na nasze ekrany trafiły rumuński “Wtorek po świętach” czy latynoski “Rok Przestępny”, które miałam w zeszłorocznym rankingu – niszowe, znakomite kino, które do tej pory zdawało się być zarezerwowane tylko dla wąskiej, festiwalowej publiczności.

Ze względu na bogactwo urodzaju postanowiłam nie ująć w tym roku w rankingu, choć ostatnio był tu “Carlos”, dwóch, świetnych produkcji z pogranicza kina i telewizji. Pierwsza to oczywiście rewelacyjna wariacja Todda Haynesa na temat klasycznego dramatu z Joan Crawford. Ujęta w pięć odcinków “Mildred Pierce” z genialną kreacją Kate Winslet to fenomenalna, głęboka opowieść o kobiecie, która różnie zmaga się z rolami, jakie musi pełnić w społeczeństwie czasów wielkiego kryzysu. Drugim filmem są ponad 4-godzinne “Tajemnice Lizbony” Raoula Ruiza. Reżyser zmarł w tym roku, ale pozostawił po sobie obszerny dorobek, a w nim tę misterną, dopieszczoną w każdym calu, kostiumową intrygę, świetnie nawiązującą swoją konstrukcją chociażby do “Rękopisu znalezionego w Saragossie” Hasa. Tyle pobocznych wyróżnień, czas przejść do sedna.

 

Woody Allen: O północy w Paryżu [Zobacz trailer]

Woody Allen po raz pierwszy od lat 90. wraca do takiej formy, by rozważać jego kandydaturę do rocznego podsumowania. Potrzebny był do tego Paryż ze swoim cudownym, przedwojennym klimatem oraz niesamowite, inteligenckie dowcipy i nawet Owenowi Wilsonowi można wybaczyć, że tak nieudolnie naśladuje Allena z czasów jego młodości.

 

Sean Durkin: Martha Marcy May Marlene [Zobacz trailer]

Subtelny, acz niesamowicie sugestywny wgląd w uszkodzoną psychikę młodej dziewczyny, która po funkcjonowaniu w zamkniętej, sekciarskiej społeczności wraca na łono rodziny i do prawdziwego świata. Imponujący jest tu przede wszystkim warsztat debiutujących twórców, którzy opowiedzieli tę historię w niezwykle dojrzały, mądry sposób, zdobywając zresztą nagrodę na zeszłorocznym festiwalu w Sundance.

 

Aki Kaurismäki: Człowiek z Hawru (Le Havre) [Zobacz trailer]

Pochwała skromności, uczciwości, empatii i poczciwości – wartości, o których współczesny zdaje się coraz bardziej zapominać. Aki Kaurismäki stworzył fajową opowieść, który zdecydowanie wygrywa w rywalizacji o najsympatyczniejszy i najbardziej budujący film roku.

 

Marek Lechki: Erratum [Zobacz trailer]

Wczesny Thomas McCarthy w wersji rodzimej: przypadkowy powrót w rodzinne strony jako synonim życiowego resetu, który tak potrzebny był bohaterowi, by odzyskać równowagę i wewnętrzny spokój. Dodatkowo nostalgiczne spojrzenie na prowincjonalną rzeczywistość, która jest bohaterem tej historii sama w sobie. Polskie Sundance jak się patrzy – w końcu!

 

Julia Leigh: Sleeping Beauty [Zobacz trailer]

Intrygująca bohaterka, która szuka odskoczni dla banału codzienności w seksualnych, przypadkowych przygodach do czasu, aż zostanie zatrudniona przez osobliwą agencję towarzyską. Skromne, a tak bardzo intrygujące młode kino z Australii nie po raz pierwszy ujawnia swoją nieprzeciętną wartość.

 

Paula Markovitch: Nagroda [Zobacz trailer]

Sugestywne i trudne wspomnienie z dzieciństwa argentyńskiej reżyserki Pauli Markovitch o dorastaniu w Argentynie za totalitarnych rządów bardzo słusznie wyróżniane na wielu festiwalach m.in. Nagrodą Publiczności na Nowych Horyzontach.

 

Angelina Nikonova: Portret o zmierzchu [Zobacz trailer]

Kobieca odpowiedź na “Ładunek 200”: skrzywdzona przez władczy patriarchat współczesnej Rosji młoda, atrakcyjna kobieta, wymykając się społecznym schematom zachowania, szuka zemsty i jednocześnie zrozumienia dla swoich oprawców, odkrywając nieco brutalnej prawdy o tym, co wypacza współczesnego człowieka. Pochwała za intrygujące spojrzenie.

 

Oliver Schmitz: Przede wszystkim życie (Life, Above All) [Zobacz trailer]

Dwunastoletnia dziewczynka musi szybko dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za losy swojej dziesiątkowanej przez AIDS rodziny, by uchronić najbliższych przed bezdusznym ostracyzmem lokalnej społeczności. Mądre i prawdziwie wzruszające kino społecznie zaanagażowane w słusznej sprawie.

 

Ola Simonsson, Johannes Stjarne Nilsson: Nieściszalni (Sound Of Noise) [Zobacz trailer]

Celna i jakże zabawna parodia wszelkich, współczesnych przejawów kontrkultury, które by uniknąć wchłonięcia przez mianstreamowe struktury, muszą się ciągle jeszcze mocniej radykalizować i sięgać po najbardziej kontrowersyjne środki wyrazu. Rok temu był Banksy, a teraz mamy anarchistycznych, ulicznych (bardzo dosłownie) muzykantów ze Szwecji (szkoda, że fikcyjnych).

 

Tate Taylor: Służące (The Help) [Zobacz trailer]

Zaserwowana z polotem, humorem, lekkością, bez szczypty nadęcia oraz, przede wszystkim, w szalenie mądry sposób historia walki czarnoskórej społeczności o godność i elementarny szacunek przez pryzmat codziennego życia na południowej prowincji parę dekad temu. Film choć być może przesadnie pstrokaty na pewno wartościowy i potrzebny, a Violi Davis bijemy długie brawa na stojąco.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.