W kinie: Córka (WFF)

 

CÓRKA
polska premiera: październik 2012 (WFF)
reż. Aleksandr Kasatkin, Natalia Nazarova

moja ocena: 7/10

 

Najlepszy debiut filmowy na tegorocznym festiwalu w Soczi (na WFF prezentowany w sekcji Konkurs 1-2) z pozoru przypomina wiele innych, rosyjskich filmów, które pokazują trudną, antyludzką rzeczywistość, jaka funkcjonuje w tym kraju. Fabuła „Córki” osadzona została na obskurnej, mizernej prowincji, ludzie mają tu zmęczone twarze i mało perspektyw. W okolicy od roku dochodzi do morderstw nastoletnich dziewczyn, co jakiś czas odbywają się tu smutne, szare pogrzeby. Policja, jak to zwykle bywa w Rosji, prowadzi śledztwo w ślimaczym tempie, nie mając pojęcia, kto jest seryjnym mordercą. W takim otoczeniu żyje nastoletnia Inna, mieszkająca z młodszym bratem i samotnym ojcem poczciwa uczennica, która w obawie przed wściekłością rodzica zamyka się przed wszelkimi bodźcami ze świata zewnętrznego. Przyjaźń z wyszczekaną Maszą uzmysłowi Innie, że gdzieś obok niej istnieją i pokusy, i grzech, i naturalne, społeczne zachowania, przed którymi chronił ją ojciec. Masza jednak również padnie ofiarą seryjnego mordercy. Inna zostanie wyrwana spod ojcowskiej, nadopiekuńczej kurateli ostatecznie w bardzo brutalny sposób. W obliczu śmierci przyjaciółki, a później skomplikowania się sytuacji u jej najbliższych będzie szukać odpowiedzi na temat wszystkiego, co ją otacza. Zacznie odwiedzać kościół, rozmawiać z lokalnym popem, pozna smak pierwszej, acz gorzkiej miłości, zmierzy się z okrutnym, bezdusznym ostracyzmem lokalnej społeczności, stanie się niewinną ofiarą zdarzeń, na które nie miała wpływu. Świetnie poskładana wielowątkowość rosyjskiego dramatu, a przy tym skromność filmu naprawdę robią wrażenie.Losy Inny nie mają prawa napawać optymizmem, a jednak „Córka” w ostatecznym rozrachunku niesie przesłanie z pewna dozą nadziei. Jak na kino rosyjskie, to rzecz dość nietypowa.

 

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=Re9Y4vu1PiA]

 

***
Kasia na WFF powered by: