W kinie: Właściciele (WFF)

wff14

 

WŁAŚCICIELE
30. Warszawski Festiwal Filmowy
reż. Adilkhan Yerzhanov

moja ocena: 6/10

 

Słusznie sugerują festiwalowi selekcjonerzy, że „Właściciele” mogliby zaczynać się od słów dawno temu na Dzikim Wschodzie. Tą dziką krainą w filmie Adilkhana Yerzhanova jest kazachska prowincja, na którą z miasta wraca trójka rodzeństwa, by zamieszkać w domu odziedziczonym po zmarłej matce. Na miejscu okazuje się jednak, że nielegalnie został on zajęty przez lokalnego oprycha, który dzięki rodzinnym koneksjom rządzi całą wioską. Osierocone dziaciaki mają się z domu wynieść, a ponieważ nie chcą tego zrobić, stają się obiektem bezprawnych ataków swojego oponenta. Prawowici właściciele domu nie znajdują sprawiedliwości ani wśród stróżów prawa, stojących po stronie oprycha, ani w aparacie sprawiedliwości, traktujących każdego jak uciążliwego petenta. Yerzhanov o paradoksach małomiasteczkowej egzystencji w post sowieckiej rzeczywistości opowiada w rytmie poetyckiej ballady i w estetyce groteskowego teatru. Wiele rzeczy jest tu dość oszczędnych – montaż, scenografia, dialogi. To działa na korzyść filmu – w gruncie rzeczy przecież bardzo smutnego i posępnego, ale dzięki temu kolorowemu surrealizmowi ta beznadzieja młodych bohaterów staje się trochę mniej okrutna i depresyjna.

 

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=jP8l0UfNoA8]

 

***

Kasia na WFF powered by: