W kinie: Anioły Dnia Powszedniego (WFF)

anioly

 

ANIOŁY DNIA POWSZEDNIEGO
30. Warszawski Festiwal Filmowy
reż. Alice Nellis

moja ocena: 3/10

 

Najprawdziwszą katastrofą okazały się jednak „Anioły dnia powszedniego”. Tak głupie i pogmatwane, że momentami wręcz żenujące. To film o czwórce aniołów, które pojawiają się na ziemi, by przygotować na nadchodzący dramat kilkoro ludzi, którzy go doświadczą. Ponieważ możliwości sprawcze aniołów są praktycznie zerowe (mogą one jedynie biernie śledzić wydarzenia, ewentualnie w bliżej nieokreślony sposób podsuwać pomysły bohaterom), uzasadnienie ich istnienia w fabule jest praktycznie żadne. Mam przypuszczenia graniczące z pewnością, że bez tych czterech postaci film Alice Nellis byłby nawet nieco sensowniejszy. Natomiast bardzo miłym akcentem na seansie była obecność jednego z producentów, który pogratulował polskiej, słowackiej i czeskiej reprezentacji w piłce nożnej wygrania ich ważnych meczów eliminacyjnych, zaś o reżyserce zza naszej południowej granicy wypowiadał się bardzo ciepło, podkreślając swój podziw, iż mimo rodzenia i posiadania trójki dzieci, ma czas jeszcze kręcić filmy.

 

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=d5-34YMxOFI]

 

***

Kasia na WFF powered by: