Warszawski Festiwal Filmowy 2016

wff16-18

 

W piątek rozpoczyna się 32. Warszawski Festiwal Filmowy – jedna z największych i najbardziej prestiżowych imprez filmowych w naszym kraju. Będę brała w nim aktywny udział już po raz szósty, ale muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy na papierze program festiwalu naprawdę mnie zelektryzował. Pojawiło się w nim parę tytułów, na które bardzo czekam i które mnie konkretnie interesują. Poniżej dyszka najatrakcyjniejszych filmów z tegorocznego WFF.

Radio Dreams (Odkrycia) – za “subtelną i pokazaną z humorem refleksję na temat wyobcowania ludzi, którzy przeszczepieni są do innej kultury” irański film otrzymał główną nagrodę w Rotterdamie. Jeden z filmów, na które wytrwale czekam kilka miesięcy i w końcu się doczekam! Ciekawostka: w rolę operatora wcielił się tu Noaz Deshe – laureat Grand Prix Nowych Horyzontów sprzed 2 lat (za “Biały Cień”).

Honorowy Obywatel (Pokazy Specjalne) – na festiwalu w Wenecji film zebrał bardzo dobre recenzje, choć ostatecznie z aktorskim wyróżnieniem z Lido wyjechał tylko odtwórca głównej roli Oscar Martínez. Od Wenecji zmieniło się tyle, iż film Gastóna Duprata i Mariano Cohna został argentyńskim kandydatem do Oscara.

Bez Boga (Odkrycia) – debiutantka, pochodząca z Bułgarii, Ralitza Petrova wyjechała w tym roku z Locarno z najważniejszą nagrodą, czyli Złotym Lampartem. Czy może być lepsza rekomendacja?

To nie są najlepsze dni naszego życia (Odkrycia) – znów poważny, festiwalowy laureat! To najlepszy film na tegorocznym festiwalu w Karlowych Warach. Szabolcsa Hajdu bardzo dobrze wspominam po “Bibliothèque Pascal”, które miałam w rekomendacjach 2010 roku i które też widziałam na WFF.

Zabliźnione Serca (Pokazy Specjalne) – Radu Jude to jeden z najbardziej pracowitych, rumuńskich reżyserów (“Aferim!” miałam na 12. miejscu w podsumowaniu 2015 roku). W ostatnich latach każdego roku możemy oglądać jego nowy, bardzo dobry film. Tym razem proponuje nam produkcję opartą na motywach autobiograficznej powieści Maksa Blechera, którą w Locarno wyróżniono Nagrodą Specjalną Jury.

Album (Odkrycia) – trochę inna rodzinna, komedia, w której w takiej właśnie nieco dziwnej, prześmiewczej formie opowiada się o tureckim społeczeństwie. Wspominam ten film jako jeden z najciekawszych, prezentowanych w trakcie canneńskiego Tygodnia Krytyki.

Droga Lily (Pokazy Specjalne) – Węgier Bence Fliegauf to jedna z ciekawszych postaci europejskim kinie oraz jeden z ulubieńców festiwalowych selekcjonerów. Przeważnie robi kameralne filmy społeczne. Najbardziej prestiżowe nagrody zdobył jak na razie w Berlinie, gdzie to najnowsze jego dzieło miało właśnie w tym roku swoją premierę.

Plac Zabaw (Konkurs 1-2) – rzadko zdarza się, by polski, młody debiutant zakwalifikował się od razu do głównego konkursu jakiegoś poważnego, renomowanego festiwalu. Bartoszowi M. Kowalskiego ta szuka się udała, jego pierwszy film fabularny miał swoją premierę niedawno w San Sebastian, choć ostatecznie z małym wyróżnieniem wyjechał jedynie z Gdyni. Zapowiada się interesująco.

Zaraza we wsi Karatas (Konkurs Wolny Duch) – Azja Środkowa to w ostatnich sezonach ten filmowy kierunek, który mnie szczególnie interesuje. Kazach Adilkhan Yerzhanov powraca na warszawski festiwal i znów jego film ląduje w sekcji Wolny Duch, którą wygrał 2 lata temu.

Słońce, to słońce mnie oślepiło (Konkurs Międzynarodowy) – Anka i Wilhelm Sasnalowie jako filmowcy debiutowali parę lat temu na Nowych Horyzontach, prezentując surowe, minimalistyczne i całkiem oryginalne kino, trochę klimatem zakorzenione w sztuce Wilhelma Sasnala, plastyczne i sugestywne w sferze wizualnej. Czy w końcu dorówna jej warstwa fabularna, przekonamy się na WFF.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.