W kinie: Nauczycielka (WFF)

nauczycielka

 

NAUCZYCIELKA
32. Warszawski Festiwal Filmowy
reż. Jan Hřebejk

moja ocena: 7/10

 

Dwunastu gniewnych rodziców kontra nauczycielka, która wygodnie ułożyła sobie życie w szkole kosztem swoich uczniów i ich opiekunów. Ci drudzy, aby ich pociechy legitymowały się dobrymi ocenami, muszą wyświadczać różnorodne przysługi nauczycielce, która wręcz na nich taki układ wymusza. Gdy wszystko jest w porządku i mechanizm wzajemnych uprzejmości i korzyści funkcjonuje bez szwanku, dorośli zdają się być zadowoleni. Problem pojawia się, gdy nie wszyscy rodzice chcą pomagać w zamian za dobre stopnie swoich dzieci. Mimo że fabuła filmu umiejscowiona została w latach 80., gdy jeszcze komunistyczne państwo miało się całkiem nieźle i takie patologie nie były w sumie niczym wyjątkowym, przesłanie “Nauczycielki” ma wymiar zdecydowanie bardziej uniwersalny. Jan Hřebejk miał rewelacyjny pomysł, by tę historię opowiedzieć z dwóch perspektyw, nawiązując w ten sposób do kultowego, sądowego klasyka z lat 50. To bez wątpienia jedno z jego najlepszych dzieł i lektura obowiązkowa szczególnie dla tych, którzy nie rozumieją jeszcze, jak ważny jest zdrowy, przejrzysty, stabilny system edukacji.

 

 

***
Kasia na WFF powered by:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.