20 dzieł sztuki, które trzeba zobaczyć w Prado (część 1)

20 muri
20 The Holy Family with the Little Bird - Bartolome Esteban Murillo

Murillo uchodzi za jednego z prekursorów rokoka w malarstwie i choć jego nazwisko może niewiele mówić “przeciętnemu Kowalskiemu”, malarz za życia cieszył się wielką sławą niemalże na całym kontynencie, uchodząc na jednego z najwspanialszych przedstawicieli tzw. szkoły hiszpańskiej. Tematyka malarstwa Murillo była nawet zróżnicowana, ale to, co chyba w niej najcudowniejsze, reprezentuje to całkiem pokaźnej wielkości płótno. Jednym z ulubionych tematów Hiszpana było codzienne życie Świętej Rodziny, które oddawał z dużą czułością, malując miękko i zazwyczaj w ciepłej, brązowej kolorystyce (to w ogóle istotna cecha jego malarstwa). “Święta Rodzina z ptaszkiem” jest niezwykła z dwóch powodów. Po pierwsze, ta swoista, rodzajowa scena ma zakorzenienie w codzienności XVII-wiecznej Sevilli, z której Murillo pochodził i gdzie tworzył, przez co uczłowiecza się tu Świętą Rodzinę w ujmujący i prosty sposób. Po drugie, rzadko w tego typu dziełach zdarzało się, by centralnym bohaterem obrazu był św. Józef, zwykle pozostający w cieniu, tu jawi się jako kochający, serdeczny ojciec.

 

19 reni
19 reni Hippomenes and Atalanta

Drugoligowe, jeśli wziąć pod uwagę ilość znakomitych twórców włoskich z przełomu XVI i XVII wieku czy nawet tematykę (historia o Atalancie i kawalerach starających się o jej rękę nie jest szczególnie popularna), to małe arcydzieło mniej znanego reprezentanta szkoły bolońskiej, Guido Reniego. Poezja ruchu, którą uchwycił tu włoski malarz, jest wspaniała. W historii malarstwa mistrzem tegoż był Edgar Degas, szczególnie gdy malował baletnice i tancerki. Reni ponad 200 lat wcześniej wcale nie był tak daleki od takiej doskonałości.

 

18 poklon
18 maino

Efektowny przykład estetyki manieryzmu, w której widać wpływy zarówno włoskie (naturalizm Caravaggia, klasycyzm rzymsko-boloński, którym inspirował się też wspomniany wcześniej Reni), jak i lokalne, hiszpańskie (El Greco z jego bujną kolorystyką i ekspresyjną formą). Ten “Pokłon Trzech Króli” robi szczególne wrażenie właśnie na żywo, gdy ma się okazję z bliska przyjrzeć tej niesamowitej kolorystyce i równie niezwykłej dbałości o detal, które razem dodają scenie czarującej fantazyjności.

 

17 dypt
17 dyptych

Umówmy się, że można się naprawdę sprzeczać o wyjątkowość każdej z tych 42 ilustracji, które razem złożyły się na gabarytowo niezbyt wielki, ale jednak epicki dyptych. To właśnie jednak ta całość tworzy dzieło zupełnie niezwykłe, nawet na tle ówczesnych, romantycznych trendów. Świadectwo codziennego życia pierwszej połowy XIX w. osadzone w imponujących budowlach okolic Toledo czy Sevilli. Rzadko zdarza się malarstwo tak precyzyjne, że aż umożliwiające wnikliwe studiowanie detali architektonicznych – od klasycznych, gotyckich po wyjątkowy, bo bardzo hiszpański styl mudejar.

 

16 rubens
16 3 gr

Jeśli chodzi o Rubensa, to akurat zawsze bardziej będę zachwycać się mniej przaśnym i bardziej wizjonerskim Rembrandtem (biorąc pod uwagę te okolice Europy), ale zawsze coś wzruszającego jest w oglądaniu w rzeczywistości kultowych dzieł malarstwa europejskiego i światowego, do których te oto “Trzy Gracje” bez dwóch zdań się zaliczają.

 

15 autodafe
15 Francisco_rizi-auto_de_fe

Dzieło niezwykłe, jeśli uzmysłowimy sobie fakt, iż powstało w samym środku epoki baroku, gdy ani taka “dokumentalna” tematyka nie należała do najpopularniejszych, ani taki sposób przedstawiania nie był najbardziej aktualny. Drobiazgowy obraz Riziego, który przedstawia odbywającą się na Plaza Mayor w Madrycie królewską ceremonię skazywania więźniów z całego kraju, z dzisiejszej perspektywy stanowi fascynujące studium społeczne i historyczne, na pewno zachęcające do dłuższej refleksji.

 

14 fortuny
14 fortuny he Garden of the Fortuny Residence

Pokazuję akurat to dzieło, bo akurat kojarzy mi się z “niespokojnym spokojem” ogrodowych obrazów Olgi Boznańskiej, którą uwielbiam. Chciałam natomiast wskazać postać Mariano Fortuny – wybitnego, hiszpańskiego modernistę, który nie tylko wprowadzał ten styl do malarstwa w swojej ojczyźnie (stając się jednym z najbardziej inspirujących malarzy tamtych czasów), ale też wyznaczał trendy w modzie, projektując ubiory i tkaniny, popularyzował sztukę fotografii oraz tworzył ponoć zapierające dech w piersiach scenografie widowisk operowych. Swoją drogą, wystawiane w Prado dzieła Fortuny i pokrewnych mu malarzy pokazują cały koloryt i różnorodność fin de siècle w wydaniu hiszpańskim.

 

13 tiepo
13 tiepolo The Immaculate Conception

Kiedy z bliska patrzy się na takie dzieła, właściwie nie sposób pojąć fenomenu odpustowych pamiątek sakralnych, które strywializowały sacrum, podczas gdy prawdziwi wizjonerzy i artyści potrafili oddać tę boskość i świętość w jednym, szczerym, mądrym obrazie tudzież rzeźbie. Nie trzeba wówczas wierzyć, by doceniać i – co ważniejsze – rozumieć.

 

12 simo
12 Enrique Simonet - Flevit super illam

Działający na przełomie XIX i XX wieku Enrique Simonet, by stworzyć te monumentalne dzieło, specjalnie odbył podróż na Bliski Wschód, gdzie dokładnie przyglądał się okolicom Jerozolimy. “Flevit Super Illam” ukazuje moment, w którym Jezus błogosławi miasto, zapowiadając przed apostołami zburzenie jego głównej świątyni. Łacińska sentencja oznacza “zapłakał nad nim”. Simonet tchnął w biblijną scenę modernistycznego ducha, pięknie rozkładając akcenty między realistyczną estetyką, symbolizmem i formalnym nowatorstwem. Jeśli chodzi o to ostatnie, absolutnie niezwykła jest ta chłodna różowo-fioletowo-szaro-niebieska kolorystyka – takie zestawienie można spotkać właściwie tylko w malarstwie pejzażowym. Na marginesie, nie wiem, dlaczego oglądałam ten obraz akurat w Prado, gdyż jego domem zdaje się być muzeum w Maladze.

 

11 ninos
11 sorolla Boys on the Beach

Uwielbiający Velázqueza, naturalizm (szczególnie ten francuski) i zabawy światłocieniami Sorolla – kolejny, znakomity reprezentant hiszpańskiego modernizmu – przekuł wszystkie swoje fascynacje w obraz wyjątkowy. Zarówno jeśli chodzi o jego banalną, acz dla sztuki malarskiej totalnie wyjątkową, scenkę rodzajową, jak i cały formalny kunszt, którym Sorolla się tu popisał. To nie bawiący się w słoneczny dzień na plaży El Cabanyal chłopcy przykuwają największą uwagę, ale ich cienie na wodzie, które właśnie pokazują, jakim mistrzem w posługiwaniu się światłem był Sorolla. Obraz ma też nadzwyczajną diagonalną kompozycję, pozwalając na różne eksperymenty nie tylko ze światłocieniem, ale też kolorami.

 

Grafika:

Copyright © Museo Nacional del Prado

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *