NH: Ojciec Nafi

nafi

 

OJCIEC NAFI
Nowe Horyzonty 2020
reż. Mamadou Dia

moja ocena: 7/10

 

Filmem zaskakująco bogatym w bardzo aktualne, ale także znacznie wykraczające poza teraźniejsze ramy konteksty okazuje się senegalski film “Ojciec Nafi” – wyróżniony na zeszłorocznym festiwalu w Locarno. W jego centrum znajduje się wieloletni konflikt dwóch braci. Jeden z nich to duchowy przewodnik małej, wiejskiej społeczności, propagujący islam w wersji otwartej i inkluzywnej, człowiek schorowany i fizycznie słaby, za to stanowczy w swoich wolnościowych przekonaniach. Drugi jest przebojowym biznesmenem, który robi interesy z religijnymi fundamentalistami, torując im drogę do przejęcia władzy nad kolejną miejscowością i zarabiając na tym niemałe pieniądze. Spór między braćmi rozszerza się, gdy związek małżeński chcą zawrzeć ich dzieci. Córkę imama kusi bardziej dostatni styl życia, który dzięki pieniądzom od ekstremistów oferuje narzeczony, ale też darzy chłopaka szczerym uczuciem, przez co nie dostrzega niebezpieczeństw, jakie kryje to małżeństwo, a co budzi niemałe obawy jej ojca. Rodzinny konflikt narasta, a wraz z nim coraz bardziej brutalnie ścierają się dwie wizje wspólnotowego życia – tego obiecującego lepszy ekonomicznie byt za cenę podporządkowania sztywnym, religijnym nakazom oraz trudniejsza, niepewna jego wersja, ale dająca spokój i jednostkową wolność. Narracja w “Ojcu Nafi” skonstruowana została w tak błyskotliwy sposób, że nie tylko dylematy bohaterów, pomimo egzotycznego, lokalnego zakorzenienia, brzmią uniwersalnie i wymownie, ale też przypominają najpotężniejsze, szekspirowskie dramaty. Mamadou Dia w swoim filmie nie zapomina również o refleksji, dlaczego tradycyjne, afrykańskie społeczności zmuszone są dokonywać najtrudniejszych, ideologicznych wyborów. Bieda, zacofanie, brak perspektyw to ciągle zaniedbania odziedziczone w spadku po kolonialnej przeszłości. Pomimo oficjalnie uzyskanej niepodległości w dalszym ciągu wiele afrykańskich państw pozostaje okrutnie zależnych i wyzyskiwanych przez rozwinięte kraje Zachodu, a po drugiej stronie alternatywę proponują jedynie radykałowie i religijni fundamentaliści. Tak trudne wybory niszczą nie tylko całe społeczności, ale też rodziny i jednostki, co także doskonale tłumaczy senegalski film.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *