W kinie: To Skomplikowane

 

TO SKOMPLIKOWANE
polska premiera: 12.02.2010
reż. Nancy Meyers

moja ocena: 5/10

 

Teoretycznie ten film miał być chyba następcą znakomitej komedii „Lepiej późno niż później”. Znów bowiem historia romantyczna zostaje osadzona w środowisku ludzi „w kwiecie wieku”, dojrzałych, doświadczonych, bez problemów rodzinno-wychowawczych, bo dzieci dawno już ułożyły sobie życie po swojemu (albo lada chwila to uczynią). Niestety Alec Baldwin to nie Jack Nicholson, zaś beztroskimi, zabawowymi, dowcipnymi rolami Meryl Streep w ostatnim czasie można już się było najnormalniej w świecie znudzić. Choć sytuacja wyjściowa tutaj jest dość interesująca. Były mąż, który porzucił żonę dla dużo młodszej, atrakcyjnej kobiety, zaczyna dostrzegać, jak wiele utracił rozwodząc się 10 lat temu. Sentymentu dla swojego dawnego partnera nie kryje także ex małżonka, która decyduje się na romans z byłym mężem, mając do bolesnego rozwodu i zaistniałej sytuacji spory już dystans. Na drugim planie perypetii tej dwójki sytuują się ich relacje z dorosłymi dziećmi oraz z nowymi czy też aktualnymi partnerami. „To skomplikowane” wbrew tytułowi skomplikowane jest nie bardzo. To po prostu nieźle, lekko i bez polotu odegrany schemat komedii romantycznej 50+. Nic więcej.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=Mt-l1liNjk0]