W kinie: Ahed’s Knee (Cannes)

ahedsknee

 

AHED’S KNEE
Festival de Cannes 2021
reż. Nadav Lapid

moja ocena: 6/10

 

Związek pochodzącego z Izraela, ale od lat – z wyboru – rozdartego między Tel Avivem i Paryżem – Nadava Lapida najkrócej można by określić jako skomplikowany. Z jednej strony reżyser, laureat Złotego Niedźwiedzia i regularny reprezentant Izreala na najbardziej prestiżowych festiwalach filmowych, świetnie reprezentuje swoją ojczyznę. Z drugiej – jest wobec niej wyjątkowo krytyczny. To obrazoburcze naburmuszenie, gniew i bezkompromisowana wizja artystyczna już przy “Synonimach” uczyniły z Lapida radykalnego buntownika. Przy “Ahed’s Knee” granicę Izraelczyk przesuwa jeszcze dalej. Być może to dlatego, że bohaterem jego najnowszego filmu jest reżyser filmowy, który zaproszony przez państwową instytucję jedzie na spotkanie z widzami do pustynnej Arawy. Specyficznego miejsca, bo dziwnie odciętego od reszty kraju. Filmowiec sam musi tam dotrzeć zorganizowanym transportem lotniczym. Na miejscu witany jest ciepło i entuzjastycznie, bo miejscowi jeszcze nie wiedzą, z jakim przesłaniem reżyser do nich przyjechał. W usta bohatera Lapid włożył własną krytykę Izreala, który ogranicza artystyczną wolność, od najmłodszych pokoleń wychowuje naród w duchu nienawistnych wartości i militarnego pobudzenia. Reżyser – ten fikcyjny, jak i prawdziwy – neguje fundamenty, na jakich stoi i trwa izraelskie państwo, a ponieważ ono na żadną krytykę się nie zgadza, każdego wichrzyciela ostatecznie postawi przed trudnymi wyborami, mającymi wpływ na życie nie tylko to artystyczne. “Ahed’s Knee” to kino surowe, ale pomimo ciężaru i ważkości (zbyt wielu i zbyt dosłownych) słów kameralne. Przybierające często formę monodramatu na malowniczym pustkowiu, rozpaczliwie dzielącego filmową przestrzeń na sztukę i politykę. Lapid jest twórcą świadomym i konkretnym, wie, co chce powiedzieć czy wręcz wykrzyczeć, ale ja nie do końca czuję się adresatem tego przekazu. Pod tym względem jeszcze bardziej doceniam uniwersalizm “Synonimów”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *