W kinie: Krzyczący Mężczyzna

 

KRZYCZĄCY MĘŻCZYZNA
polska premiera: Warszawski Festiwal Filmowy (październik 2010)
reż. Mahamat-Saleh Haroun

moja ocena: 6/10

 

„Krzyczący Mężczyzna” opowiada historię ojca, który niezadowolony z faktu, że syn zabrał mu ukochaną pracę w obsłudze hotelowego basenu, nie zapobiega powołaniu go do wojska, choć mógłby to uczynić. Jak się okazuje chłopak pozostawia ciężarną dziewczynę, a dodatkowo sytuacja w Czadzie, gdzie toczą się ostre walki między siłami rządowymi a rebeliantami, robi się coraz bardziej gorąca i nieciekawa. Ojciec szybko zaczyna żałować swojej decyzji i próbuje walczyć o powrót syna z wojskowych kamaszy. Dramat rodzinny w „Krzyczącym Mężczyźnie” nie jest może najbardziej efektowny i wciągający, ale to, co w tym filmie jest największą zaletą to obraz wojny w niestabilnym, afrykańskim państewku. Też niezbyt krwawy, dosadny i wyrazisty, ale na tyle mądrze zarysowany, by pokazać bezsens i okrucieństwo wojen domowych, jakie toczą się w tej części świata. Myślę, że za to przyznano temu filmowi Nagrodę Specjalną Jury na tegorocznym festiwalu w Cannes.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=h0W9HrBqkJQ]