W kinie: Blue Jasmine

bluejasmine

 

BLUE JASMINE
polska premiera: 23.08.2013
reż. Woody Allen

moja ocena: 6.5/10

 

Cate Blanchett jako typowy, allenowski, neurotyczny charakter, kobieta samotna, egoistyczna i w wyniku bolesnego upadku z drabiny społeczno-towarzyskiej coraz bardziej odrywająca się od rzeczywistości, która po bankructwie męża-oszusta przeprowadza się do siostry do San Francisco. Ginger to prosta, dość kiczowata osoba, zupełne przeciwieństwo eleganckiej i dystyngowanej Jasmine. Łączy je jednak jedno – chęć posiadania u swego boku mężczyzny, który spełniałby ich oczekiwania. Ginger nie ma tu specjalnych wymagań – miota się między wybuchowym Chillim i seksualnym maniakiem Alem, co innego Jasmine, dla której odpowiedni partner mógłby stać się przepustką na powrót do świata, do jakiego przywykła. Interakcja między siostrami oraz między kobietami a spotykanymi na ich drodze mężczyznami stanowią siłę tego słodko-gorzkiego filmu. Zresztą to propozycja, która na poziomie scenariusza wypada dosyć przeciętnie, bo nie jest ani niesamowicie zabawna, ani poważnie dramatyczna. Zawiera jednak całą masę genialnych smaczków i znakomitą grę aktorską całej ekipy „Blue Jasmine”, co rekompensuje wszelkie błahostki i oczywistości filmu.

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=iVMeFbsqO5g]