W kinie: Zatrzymane Życie (WFF)

stilllife

 

ZATRZYMANE ŻYCIE
polska premiera: 29. WFF
reż. Uberto Pasolini

moja ocena: 6/10

 

Uroczystym pokazem kameralnego filmu „Zatrzymane Życie” Uberto Pasoliniego rozpoczął się 29. Warszawski Festiwal Filmowy. Wybór tytułu otwarcia to dość osobliwy, gdyż dzieło włoskiego reżysera nie jest propozycją ani szczególnie atrakcyjną, ani widowiskową. Choć ta skromna historia opowiedziana została w naprawdę ładny i ujmujący sposób. Specjalistą od zatrzymanych żyć jest John May – londyński urzędnik w średnim wieku, do którego obowiązków należy odnajdywanie bliskich osób zmarłych, których nie można zlokalizować w oczywisty sposób. John jest oddany swojej pracy, sam nie ma rodziny, więc dbanie o godne, ostatnie pożegnania osób samotnych traktuje z ogromnym pietyzmem i czułością. Jak na państwowego urzędnika nasz bohater jest człowiekiem jednocześnie sumiennym, precyzyjnym, ale też bardzo ludzkim. Z jednej strony ma małą obsesję na punkcie tych wszystkich, nieszczęsnych ludzi, którym przyszło umierać w samotności, z drugiej – z szacunkiem i obowiązkiem przechodzi z nimi ostatnią drogę. Nie wszyscy jednak rozumieją obowiązki Johna Maya, a już najbardziej miejski budżet… (czytaj dalej)

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=OONJot6t7H4]

 

***
Kasia na WFF powered by: