W kinie: Le Meraviglie (Cannes)

LE MERAVIGLIE

 

LE MERAVIGLIE
Festival de Cannes 2014
reż. Alice Rohrwacher

moja ocena: 2/10

 

Alice Rorhwacher – młoda i ambitna włoska reżyserka – przywiozła do Cannes przedziwnie koszmarny film o paskudnej rodzinie drobnych farmerów, którzy z produkcji miodu starają się wyżyć i prowadzić znośną, nieskrępowaną egzystencję w zgodzie z naturą na swoim podupadającym gospodarstwie. Nie jest im łatwo, więc najstarsza córka postanawia zgłosić farmę do konkursu dla twórców lokalnych produktów żywnościowych. Rorhwacher chyba ogromną część budżetu, jaki miała na „Le Meraviglie”, przeznaczyła na gażę Monici Bellucci, która w tym filmie zagrała chyba najdurniejszą rolę swojego życia. Kasy nie starczyło ani na przyzwoity scenariusz (pochwała poczucia wspólnoty i miłość do przyrody w wykonaniu pszczelarskiej rodziny w krótszej wersji mogłaby spokojnie zostać spotem wyborczym PSL), ani na scenografię (u polskiego rolnika za głębokiego PRL było trochę lepiej), ani na sprzęt (czy efekt kiepskiej jakości VHS z lat 80. jeszcze robi na kimś wrażenie?). Naprawdę żal mi sióstr Rohrwacher, bo Alba (grająca w filmie rolę żony zarośniętego pszczelarza) to naprawdę dobra aktorka, a Alice poprzednim swoim filmem (debiutanckim „Corpo Celeste”) pokazała, że drzemie w niej spory potencjał. Bo to pewnie dobra recepcja tamtego tytułu doprowadziła jej kolejną fabułę w tak prestiżowe miejsce jak główny konkurs w Cannes.

 

***
Kasia w Cannes powered by: