W kinie: Siedmiu Chińskich Braci (AFF)

2chinese

 

SIEDMIU CHIŃSKICH BRACI
6th American Film Festival
reż. Bob Byington

moja ocena: 6.5/10

 

Epizodyczne role w filmach Hala Hartleya czy Andrew Bujalskiego do tej pory chyba należały do najciekawszych momentów kariery niejakiego Boba Byingtona. Po “Siedmiu chińskich braciach” szybko to się zmieniło. Philipa Lewisa Friedmana uważam za jedną z najbardziej wkurzających postaci, jaką wydało na świat amerykańskie kino niezależne. To bohater pamiętnego dzieła “Do ciebie, Philipie” z zeszłorocznej edycji AFF. Jason Schwartzman w tym roku znów udowadnia, że ma jakiś ukryty talent do grania bohaterów, których z przyjemnością się nie znosi. Larry z fabuły Boba Byingtona nie jest jednak tak oczywiście irytującym gościem (i mniej skomplikowanym) jak wspomniany Philip z filmu Alexa Rossa Perry’ego (grającego nawet epizod w “Siedmiu chińskich braciach”). Najlepszym przyjacielem Larry’ego jest jego pies Arrow – leniwy buldog, który leży całymi dniami na kanapie i chrapie przytulony do swojego pana. Ten też by zapewne chciał spędzać czas jak jego pupil, ale niestety musi pracować, by zarabiać jakieś pieniądze… (czytaj dalej)

 

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=K-jPsO_eT1g]

 

***

Kasia na AFF powered by: