W kinie: Łotr 1

rog1

 

ŁOTR 1
polska premiera: 16.12.2016
reż. Gareth Edwards

moja ocena: 4.5/10

 

Ponieważ żadna ze mnie fanka Gwiezdnych Wojen, “Łotr 1” nie był przeze mnie najbardziej wyczekiwanym tytułem roku. W ogóle uważam, że historia związana z tą produkcją jest dość szemrana. Wiadomo, że chodzi przede wszystkim o kasę, która Disneyowi musi się wrócić, skoro zapłacili firmie George’a Lucasa krocie, by mieć prawo do marki Gwiezdnych Wojen. Dlatego oprócz kolejnych epizodów regularnej sagi, galaktyka będzie rozrastała się także wszerz. “Łotr 1” to pierwszy z tych filmów, chronologicznie umiejscowiony gdzieś pomiędzy “Zemstą Sithów” a częścią IV. Tylko dlaczego tegoroczny tytuł właściwie w bardzo wielu miejscach kalkuje poprzednią produkcję J.J. Abramsa, tego nie sposób sensownie wytłumaczyć. Sprawdziła się kobieca bohaterka w roli głównej – to tu też wrzucimy taką krnąbrną, waleczną dziewczynę. Widzowie pokochali zabawne roboty – w nowym filmie takowy też będzie towarzyszył ludzkim postaciom. Fani Gwiezdnych Wojen muszą widzieć, że jednak ciągle oglądają świat wykreowany w poprzednich częściach serii i że on się integralnie łączy z opowieścią zapoczątkowaną w latach 70.- zobaczą więc na ekranie kilku doskonale znanych sobie bohaterów. Fani będą skakać z radości, dostaną w końcu więcej Gwiezdnych Wojen niż dotychczas. Tylko jeśli fabuła w tych filmach ma być tak dziadowska jak w “Łotrze 1”, gdzie schematyczność postaci i banalność ich losów prowadzić mają do spektakularnego, efekciarskiego widowiska kosmicznej wojny, to serio nie widzę przyszłości tej galaktyki w świetlanych barwach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.